wtorek, 6 sierpnia 2013

Rozdział 1.

Siemka ! Nazywam się Laura, mam 16 lat. Interesuję się muzyką. Moje hobby to taniec i śpiew. Mam również własną kapelę. Moje życie jest wspaniałe...a raczej było - dopóki...z resztą sami się dowiecie.
Ale teraz przenosimy się w czasy, gdy nic się jeszcze nie zmieniło...

*Piątek, rano*
Obudziłam się około 6.00. Wyszłam z łóżka, poszłam do łazienki i zrobiłam poranną toaletę ( kąpiel, delikatny makijaż, i takie tam.). Zeszłam na dół do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i zjadłam. Poszłam po torbę i wyszłam z domu. Pod szkołą spotkałam Kasię i Olę, przywitałam się z przyjaciółkami po czym poszłyśmy razem do klasy. Gdy lekcje się skończyły, wraz z dziewczynami poszłyśmy do szatni i wyszłyśmy. Rozdzieliłyśmy się pod naszym drzewkiem. Wracając do domu spotkałam Daniela.
- Hejka Laura !
- O ! Hej Daniel !
- Słyszałaś już o Tobie i Gregor'rze ?
- O mnie ? Nie... A o co chodzi ?
- Nie wiesz ? Na prawdę ? To ja lepiej nie będę nic Ci mówił. Pa !
- Ej ! Daniel ! Ale czekaj !
Poszedł sobie i nic mi nie powiedział. Od kogo mogę się dowiedzieć "czegoś" o czym ja nie wiem ? Ale że... Ja i Gregor ? Chyba wiem już o co chodzi, ale lepiej nie będę wyciągć pochopnych wniosków. Napiszę do tego Gregora, może on coś wie.
- Gregor, wiesz, słyszałam dzisiaj od Daniela, że krąży jakaś plotka o "NAS".
- Co ja ? No słyszałem coś, że niby widzieli nas na mieście w jakieś restauracji...
- Co ?? Kto to powiedział ?
- Przypusczam, że Carolina. Jej zapytaj...
Co ? Że niby Carolina ? Chociaż w sumie... Ona jest do takich rzeczy zdolna. Myślę, że on ma rację. Muszę się do niej przejść. Więc poszłam do niej. Za 20 min byłam już u niej. Zapukałam do drzwi.
- Laura ? Co Ty tu robisz ?
- Czy to czasem nie Ty rozpowiedziałaś wszystkim, że ja i Gregor jesteśmy parą ?!
- Nieee....skądże, to nie ja...
- Tsa...jasneee...
- No serio mówię, to nie ja !
- Bo Ci uwierzę ! Ja spadam nie mam czasu z Tobą gadać. Narka.
- Cześć...
No i poszłam do domu. Gdy weszłam jak zwykle nikogo nie było. No...więc, żeby nie siedzieć sama zadzwoniłam do Daniela.
- Halo ?
- Hej Daniel.
- O ! Laura ! Coś się stało ?
- Nie nic. Tylko...
- Tylko...?
- Jestem sama w domu, a mama wróci późno. Więc...
- Więc...?
- Och ! No przestań już z tym !
- No to mów szybciej !
- No czy możesz do mnie przyjść ?
- Wiesz...jest u mnie dziewczyna...
- To Ty masz dziewczynę !?!? I nic mi nie powiedziałeś ?
- Przepraszam, ale nigdy nie pytałaś. Teraz będę Ci o wszystkim mówił...obiecuję.
- Nie wiem czy to Ci się uda...
- Co masz na myśli ?
- Nie ważne... :(
- Ej no powiedz !
- Muszę już kończyć. Cześć.
- Dobrze...pa !
No tak ! O niczym swojej przyjaciółce nie mówi...jestem ciekawa kto jest jego dziewczyną.
Wtedy...zobaczyłam, że już jest godzina 20.00 ( tak wiem...czas tu szybko leci, przyzwyczaicie się ). Poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, umyłam zęby, ubrałam pidżamę i poszłam spać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

No...to na tyle. Mam nadzieję, że Wam się podoba, bo mi nie zabardzo... xD
Proszę o komentarze. Tak na początek chociaż z dwa... ;D
Paa ;3
I do następnego rozdziału !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz